Le parkour czyli sztuka skakania po mieście


Zagranicą coraz częściej, a i w Polsce nie tak rzadko spotkać można młodych ludzi, którzy skaczą po ławkach, klombach, poręczach tak, jakby to była najłatwiejsza i najbardziej naturalna rzecz na świecie.

Choć wymaga to nie lada sprawności fizycznej i siły, wcale na to nie wygląda. Może dlatego, że osoby uprawiające parkour, bo o tym sporcie ekstremalnym mowa, wyglądają na bardzo zadowolone, a ruch po mieście najwyraźniej sprawia im wielką radość. Sam sport, jak i jego nazwa wywodzi się z Francji. Nazwa oznacza przemieszczanie się, sport ten inaczej nazywany jest sztuką przemieszczania się. Za twórcę uchodzi Francuz David Belle.

Sam sport polega na przemieszczaniu się, nie chodzi jednak o chodzenie po chodniku dziwnym krokiem, lecz jak najszybsze pokonywanie danej trasy, najlepiej w sposób efektowny i godny podziwu, wzbudzający ciekawość i zazdrość przechodniów. Osoby uprawiające ten sport ekstremalny nie będą szły ulicą, bo tak jest wyznaczony chodnik, i aby dojść do domu muszą kluczyć między kamienicami, aby wreszcie dojść do swojej.

Nie, osoby związane z parkour przeskoczą przez klomb, zjadą po poręczy, wykonają salto z jednego wzniesienia na drugi, przeskoczą z dachu jednego budynku na drugi. Powtórzmy jeszcze raz, chodzi o to, aby przeszkodę pokonać w sposób jak najprostszy, ale jednak pokonać (a nie obejść czy zignorować, nadkładając drogi). Z kolei w wyodrębnionym z parkour sporcie zwanym free run (z angielskiego wolny bieg) celem jest jak najbardziej widowiskowe pokonanie przeszkody. Wszystkie chwyty dozwolone, skoki, salta, inne triki, chodzi o to, aby bezpiecznie pokonać przeszkodę oraz zwrócić uwagę publiczności. Parkour stawia na skuteczność i szybkość, free run na rozwiązania jak najbardziej spektakularne. Mówi się, że oba te sporty w znaczny sposób wpływają na psychikę osób je uprawiających, ponieważ są uprawiane na ulicy, zmieniają sposób postrzegania świata, ułożenia tras dla pieszych, jednym słowem czasami zmuszają do ich ignorowania.

Leave a Reply



Recent Comments

Szukaj

Trening piłkarza to oczywiście praca nad mięśniami nóg. a więc nad grupą zginaczy i prostowników uda. które działają na staw kolanowy. To właśnie staw kolanowy podlega największym obciążeniom podczas uprawiania tego sportu, stąd częste doniesienia o uszkodzeniach tego stawu u piłkarzy. Urazy najczęściej dotyczą łękotki. która znajduje się w przedniej części stawu kolanowego. W trakcie meczu trwa twarda walka między napastnikiem a pilnującym go obrońcą. Wślizg. element obrony, czasem kończy się urazem nogi napastnika. Stłuczenie mięśni uda czy podudzia to najmniej dotkliwe następstwa walki na murawie boiska. Poważne uszkodzenia dotykają stawu kolanowego. Eliminują one zawodnika z gry. czasem na wiele tygodni czy miesięcy i kończą się często interwencją chirurga-ortopedy. Mięśnie podudzi i stóp wraz z aparatami stawowymi są narażone na największy wysiłek w czasie treningu futbolisty, . Wyskok do piłki czy mocne jej uderzenie to obciążenie dla stawu skokowego oraz stawów śródstopia. Zerwane ścięgna Achillesa są wynikiem urazu spowodowanego działaniem dużych sił na staw skokowy.