Surfing przez morskie fale – jak zacząć?


Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z surfingiem, przygotuj się na wydatki, bo jest to puszka bez dna. W sprzęt i szkolenia można włożyć wiele pieniędzy, a wciąż będzie coś, czego nam brakuje. Dlatego warto dobrze przejrzeć ofertę i zanim kupimy wszystko, na minimalnym sprzęcie sprawdzić, czy rzeczywiście ten sport to miłość naszego życia. Najlepiej, takie rozwiązanie polecamy, zacząć naukę od pływania na sprzęcie pożyczonym. W Polsce jest już wiele firm, które organizują wyjazdy na przykład do Portugalii czy Francji, gdzie wypożyczenie sprzętu jest wliczone w cenę, a na których można się przekonać, czy rzeczywiście chcemy związać życie z surfingiem.

Oczywiście jest należysz do osób, które muszą mieć wszystko swoje, aby się zrelaksować i spokojnie podejść do sprawy, polecamy zakup sprzętu używanego. Będziesz mieć swoją własną deskę i osprzęt, ale nie zapłacić za nie fortuny, a najwyżej połowę fortuny, bo sprzęt używany w dobrym stanie z reguły kosztuje właśnie połowę kwoty, jaką zapłacilibyśmy za nowy sprzęt. Do wyjazdu na szkolenie naprawdę warto namówić. Pod okiem specjalistów w kilka dni czy dwa tygodnie nauczysz się podstaw surfingu, windsurfingu, kite surfingu. Otuchy dodadzą ci zmagania ze sobą, sprzętem i pogodą innych uczestników, którzy tak samo jak ty dopiero wymyślili sobie, że chcą spróbować szczęścia na desce.

Jest to o wiele lepszy klimat na początek niż pływanie od razu na zbiorniku, gdzie trenują sami zaawansowani i my. Można się trochę tym załamać. A jeśli otaczają nas początkujący, i wyrozumiały instruktor, to nawet surfing na wielkich falach nie wyda się nieosiągalny. Ale wszystko powoli. Trzeba dużo ćwiczyć, nie tylko na desce, ale i na siłowni, dużo biegać. Surfing wymaga bardzo dużej sprawności ogólnej organizmu. Trzeba być silnym (sprzęt jest lekki, ale swoje waży), trzeba mieć dużą wytrzymałość, trzeba mieć też pewność własnych umiejętności, aby pewnie czuć się na wodzie. Oczywiście doskonała umiejętność pływania to podstawa.

Leave a Reply



Recent Comments

Szukaj

Trening piłkarza to oczywiście praca nad mięśniami nóg. a więc nad grupą zginaczy i prostowników uda. które działają na staw kolanowy. To właśnie staw kolanowy podlega największym obciążeniom podczas uprawiania tego sportu, stąd częste doniesienia o uszkodzeniach tego stawu u piłkarzy. Urazy najczęściej dotyczą łękotki. która znajduje się w przedniej części stawu kolanowego. W trakcie meczu trwa twarda walka między napastnikiem a pilnującym go obrońcą. Wślizg. element obrony, czasem kończy się urazem nogi napastnika. Stłuczenie mięśni uda czy podudzia to najmniej dotkliwe następstwa walki na murawie boiska. Poważne uszkodzenia dotykają stawu kolanowego. Eliminują one zawodnika z gry. czasem na wiele tygodni czy miesięcy i kończą się często interwencją chirurga-ortopedy. Mięśnie podudzi i stóp wraz z aparatami stawowymi są narażone na największy wysiłek w czasie treningu futbolisty, . Wyskok do piłki czy mocne jej uderzenie to obciążenie dla stawu skokowego oraz stawów śródstopia. Zerwane ścięgna Achillesa są wynikiem urazu spowodowanego działaniem dużych sił na staw skokowy.